Przedszkole – jak masaż może pomóc malcowi w adaptacji?

with Brak komentarzy

Nasz proces adaptacji do przedszkola był długi i wyboisty. Był trudny. Dla nas ale przede wszystkim dla córki. Obejmował nawet wypisanie córki z przedszkola. Było wiele czynników zbiegających się na tą sytuację. Zmiana miejsca zamieszkania, inny język, zaburzenia sensoryczne córki, brak rodziny w miejscu gdzie mieszkamy oraz temperament i charakter córki.

Wspieraliśmy córkę przez cały ten proces na wiele sposobów:
  • uczęszczaliśmy na zajęcia grupowe
  • zapisaliśmy córkę na zajęcia przygotowawcze do przedszkola
  • zaczęliśmy zostawiać córkę na krótkie chwile z innymi osobami a następnie wydłużaliśmy ten czas
  • poszliśmy do kilku przedszkoli na dni otwarte i wspólne zabawy w przedszkolu
  • zostawaliśmy z córką w przedszkolu przez pierwsze tygodnie
  • wypisaliśmy córkę z pierwszego przedszkola ze względu na brak współpracy ze strony przedszkola i kiepską komunikację
  • zmniejszyliśmy ilość godzin pobytu w przedszkolu na początkowym etapie
  • czytaliśmy książeczki o przedszkolu (co niestety okazało się nie do końca dobrym sposobem)
  • zapisaliśmy się na wizytę domową Pań z przedszkola aby córka mogła poznać Panie jeszcze  przed pójściem do samego przedszkola
  • po każdym wyjściu z przedszkola robiliśmy coś fajnego: spacer, wizyta w bibliotece, pójście na plac zabaw, wspólne czytanie książeczek w domu, wspólna zabawa
  • uczyliśmy córkę języka angielskiego
  • włączyliśmy jej bajki Peppa Pig – język angielski w tej bajce jest prosty i często frazy są powtarzalne. Przy bajce rozmawiałyśmy i powtarzałyśmy słowa. Mimo, że nie lubię włączać córce bajek – Peppa Pig nam pomogła.

 

Nasze starania przyniosły bardzo dobre efekty. Córka jednak bardzo przeżywała pobyty w przedszkolu. Często i u nas pojawiały się uczucia niepewności i obaw z tego powodu. Zastanawialiśmy się czy córka daje radę, czy dobrze zrobiliśmy i czy jej potrzeby są odpowiednio spełniane i wreszcie czy to przedszkole jest dobrym miejscem dla niej. Po przedszkolu często odczuwaliśmy, że córka w domu jest bardzo głośna, absorbująca, wymagająca jeszcze więcej uwagi. Domagała się każdej minuty uwagi, ciągłych zabaw, i spędzania czasu z nią. Mówiła dużo głośniej, czasami nie dało się jej wyhamować.
Pewnego dnia poczułam, że nie potrafię dotrzeć do potrzeb córki. Że nie potrafię jej wyciszyć i pomóc wyregulować jej emocji po przedszkolu. Usiedliśmy z mężem tego wieczoru, zastanawiając co się stało z naszą córką. Kto ją podmienił? 🙂 Oczywiście to nadal była nasza córeczka. 


Masaż dziecka - przedszkolak

Źródło zdjęcia: Unsplash.com


Przeanalizowaliśmy kilka ostatnich tygodni i od razu zauważyliśmy, że córka od jakiegoś czasu zaczęła odmawiać masażu po kąpieli. Co oznaczało, że jest zdecydowanie przebodźcowana. 

WSKAZÓWKA NR. 1: Wrażliwe dzieci nie są w stanie dotrwać do wieczora aby móc zaakceptować masaż. Często wtedy masaż należy zaproponować wcześniej.

 

 

Często słyszę od rodziców a nawet położnych, że masaż dziecka jest tylko dla niemowląt. A co z naszymi starszakami – pomyślałam? One przecież nadal mają potrzebę dotyku. Nawet dużo większą w szczególności, że ich świat emocjonalny często jest jak chodzenie po polu minowym.

Zadecydowałam, że następnego dnia po przedszkolu zaproponuje córce masaż. Zapytałam ją czy chce być pomasowana ale była tak ”nabuzowana”, że nie było mowy o zgodzie. Zaproponowałam wtedy czytanie książeczek. Książek u nas jest mnóstwo i chętnie je czytamy więc było to strzałem w dziesiątkę. Zaczęłyśmy czytać i opowiadać. Poprosiłam ją aby opowiedziała mi co widzi i poinformowałam ją, że ja w tym czasie pomasuje jej stopy.

WSKAZÓWKA NR. 2: U starszaków bardzo często usłyszymy odpowiedź NIE na nasze pytanie. Aby otrzymać pozytywyną odpowiedź dajmy wybór lub po prostu poinformujmy obserwując czy nie wyraża sprzeciwu.

 


WSKAZÓWKA NR. 3: Warto zacząć masaż od masażu stóp. Masując stopy możemy oddziałowywać na całe ciało. Masaż będzie wtedy mocno relaksujący, harmonizujący i da dużą ulgę. Dodatkowo, warto zacząć od masażu stóp bo często są one mniej wrażliwym miejscem i chętniej dzieci pozwalają na ich masaż.

 

Masaż stóp, który potem przeszedł na masaż pleców okazał się niesamowitym relaksem dla córki. Napięcie zmalało, a córka lekko się wyciszyła. Była nawet chętna do podzielenia się tym co się działo tego dnia w przedszkolu. 

 

WSKAZÓWKA NR. 4: Jeśli pozwalasz dziecku na oglądanie bajek, zaproponuj masaż w trakcie oglądania telewizji. Daj wybór i zapytaj – Mogę wymasować ci nogi i stopy czy też ramiona i ręce. Jeśli maluch lubi leżeć w trakcie oglądania – zaoferuj masaż brzucha czy pleców jeśli leży na brzuchu.

 

Masaż dziecka - przedszkolak

Źródło zdjęcia: Unsplash.com

U nas masaż jest na co dzień więc nie jest niczym nowym. Jeśli jednak dopiero zaczynacie tą przygodę, dajcie sobie czas. Akceptujcie to co dzień przynosi. Nie stresujcie się i idźcie z falą dnia.

WSKAZÓWKA NR. 5: Nawet krótki masaż może przynieść wielką ulgę. Zacznij od małych kroków, masuj minutę a z czasem staraj się wydłużyć do paru minut a następnie jeszcze dłużej.

 

Masaż przedszkolaka jest trudny ale jest niesamowity. Daje wielkie uczucie wdzięczności ze strony dziecka a dla nas – cudowną wiarę w swoje umiejętności. Przedszkolak uczący się być daleko od mamy i taty oraz domu, w nowym środowisku gdzie panują inne zasady doświadcza wielkich emocji. Uczestnicząc w różnych aktywnościach przez parę godzin, może być przemęczone oraz przebodźcowane do granic jego możliwości. Przytul swojego malucha! I spróbujcie masażu… Szukajcie swojego sposobu.  Swojego miejsca. Swojego czasu. Powodzenia!

Jeśli chciałabyś nauczyć się masażu starszaka – Zapraszam na konsultacje i indywidualny kurs  przez SKYPE – bez wychodzenia z domu!

 


Jeśli zainteresował cię temat masażu starszaka, zobacz również poniższy wpis – znajdziesz w nim dużo więcej wskazówek jak wymasować starsze dziecko!

 

Może jeszcze chciałabyś przeczytać ten artykuł:

 

Masaż starszaka - mission impossible?