Projekt Rudzik – jak zaczęła się nasza przygoda z ptakami

with Brak komentarzy

Od jakiegoś czasu przy naszym oknie, na parkingu i podwórku pojawiał się rudzik. Jakże on pięknie śpiewał. Córka nieomieszkała to zauważyć. Zaczęły się pytania na temat ptaków, ich śpiewu, latania itp. Był to dla mnie sygnał, że powinniśmy zgłębić temat. I tak powstał

projekt Rudzik 

 

 

W pierwszej kolejności przygotowałam plakat Rudzika nad biurkiem córki. Chciałam aby zaznajomiła się z jego wizerunkiem i miała wzór w czasie prac plastycznych, które na nią czekały na półce. Dodatkowo czekał na nią wiersz o ptakach i wiośnie, który rozpoczął i nakierował nas na to nad czym będziemy pracować.

 

 

Następnie przy pomocy kart ptaków, które ściągnęliśmy z bloga Moje Montessori tutaj, zaznajomiliśmy się z różnymi gatunkami ptaków. Rozmawiałyśmy o tym jak się one różnią oraz po co ptakom dziób, skrzydła czy pióra. Tutaj miałyśmy również karty budowy ptaka.
Oglądałyśmy encyklopedię i książkę o ptakach w ogrodach. Szukałyśmy informacji na temat tego gdzie mieszkają ptaki i gdzie je można spotkać. Dowiedziałyśmy się też, co było bardzo ciekawe dla córki, że nie wszystkie ptaki latają. Dużo uwagi skupiłyśmy na temacie rudzika: tego jak wygląda, co lubi jeść (miałyśmy tutaj zabawę w karmienie naszego rudzika z gniazdka), jaki dźwięk wydaje kiedy śpiewa i skąd wzięła się jego nazwa.
Jeśli szukacie kart lub chcielibyście sami je przygotować Mirian z bloga Moje Montessori przygotowała wzór tutaj.

 

 

 

Śpiew ptaków bardzo nas zainteresował. Weszliśmy na aplikację Ptaki Polski i sprawdzałyśmy śpiew ptaków, które widniały na naszych kartach.
Do powyższych aktywności dołączyłam zabawy:
  • ruchowe – czyli naśladowaliśmy ptaki: bociana, który chodzi na jednej nodze, dzięcioła stukając palcami po blacie stołu, wróbla skacząc obunóż oraz wronę machając rękami
  • głosowe – czyli naśladowaliśmy głosy ptaków: kukułkę – kuku kuku, bociana – kle kle, wróbla – ćwir ćwir, dzięcioła – puk puk. Miałyśmy przy tym świetną zabawę. Jako, że córka uwielbia ostatnio berka, zrobiliśmy ptasią wersję berka. Wymyślałyśmy, który ptak goni i jaki dźwięk wydaje. Śmiechu było co nie miara ale sił zabrakło więc przeszłyśmy do zabaw:
  • oddechowych / relaksacyjnych: gładziłyśmy dłonie i buzie piórami oraz zdmuchiwałyśmy je ze swoich dłoni. Ta ostatnia zdecydowanie była hitem i myślę, że zagości u nas na dłużej. Szczególnie, że jest to świetna forma wyciszenia i nauki oddechu.
Idąc dalej tropem piór przygotowałam do rozróżnienia dwa rodzaje piór, które córka za zadanie miała odpowiednio dopasować do kart. Na koniec obserwowałyśmy, które pióra spadają szybciej a które wolniej – miałyśmy różne rodzaje piór.
Następnie wyciągnęłyśmy po jednym z każdej grupy. Dołączyłam kartkę papieru, farby. Wyjaśniłam córce, że kiedyś pióra służyły do pisania. Teraz jednak mamy długopisy, kredki i ołówki. Jako, że ciężko pisało się na kartce, odwróciłyśmy pióro i użyłyśmy go jako pędzla. Powstały nam arcydzieła, które zawisły w kąciku artystycznym.

 

 

Do prac plastycznych farbami dołączyłyśmy malowanie kredkami i pisakami oraz przyklejanie piór. Oczywiście, naszym ptaszkiem modelowym był rudzik.

 

 

A na zakończenie zwieńczyłyśmy dzień układaniem puzzli – oczywiście z motywem ptaków.

 

 

 

Cudowne w tym projekcie było to, że tak naprawdę razem odkrywałyśmy świat ptaków. Wiele informacji było również dla mnie nowych. Ptaki i ich śpiew zafascynowały nas i za każdym razem gdy jesteśmy na zewnątrz nasłuchujemy ich śpiewu i próbujemy zgadnąć,  który to ptak. Te aktywności nadal trwają, codziennie wracamy do niektórych. I myślę, że ten temat będzie pogłębiany wraz z wiekiem i zainteresowaniami córki.

 

 

Jeśli ciekawią Cię nasze aktywności i projekty zapraszam do innych w tematyce wiosny i jesieni.

 

Jesienne zabawy inspirowane metodyką Montessori

Poznajemy wiosnę i jej kwiaty