Nasz kalendarz adwentowy DIY

with Brak komentarzy

Wkrótce rozpocznie się Adwent, czas poprzedzający Boże Narodzenie. To czas przygotowania się na narodziny Jezusa, ale również okazja aby przedstawić ten szczególny czas naszym pociechom. Dla mnie ten okres zawsze był magiczny. Nawet teraz będąc mamą czuję ogromną potrzebę dalszego celebrowania tego czasu i podzielenia się moim podejściem do Świąt Bożego Narodzenia z moją córką.

 

Kalendarz adwentowy to świetny pomysł na wprowadzenie do domu świątecznej atmosfery i umilenie czasu dzieciom. Dzięki niemu odliczamy kolejno dni do Świąt Bożego Narodzenia zaczynając od 1 do 24 grudnia. Dzisiaj dzielę się z Wami naszym tegorocznym kalendarzem adwentowym DIY. Jest to nasza tradycja odkąd mała skończyła roczek. Wtedy znałam tylko opcję z czekoladkami. A że córka nie może jeść czekolady zmotywowało mnie to do szukania innych rozwiązań. Odkryłam wtedy inne kalendarze. Jest ich całe mnóstwo w internecie. Możecie wykonać je samodzielnie i powiesić w pokoju dziecka lub w salonie, a maluch każdego dnia będzie odkrywał w nim nową niespodziankę!

 

KRÓTKO O TYM CZYM JEST AWENT

W IV wieku ustalono, że pierwszy dzień Adwentu przypada w niedzielę, dokładnie cztery tygodnie przed 25 grudnia. A samo słowo ”Adwent” oznacza przyjście, nadejście króla. To przede wszystkim czas refleksji i wewnętrznego skupienia, czas oczekiwania, przygotowania się na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. W wielu kościołach praktykowane są różne tradycje pełne symboli i znaków, takie jak: odbywające się o świcie msze zwane Roratami czy wieńce adwentowe z czterema świecami, zapalane kolejno w każdą niedzielę adwentową.

 

JAK POWSTAŁ NASZ KALENDARZ?

W trakcie spaceru w lesie znalazłyśmy dużą gałąź brzozy, a że mam duży sentyment do tego drzewa, od razu zadecydowałam, że będzie on motywem przewodnim naszego kalendarza. W swoim pudełku z narzędziami do DIY znalazłam puste pudełka po zapałkach, które kiedyś zakupiłam aby zrobić córce aktywność związaną z domkami dla zwierząt. Dokupiłam tasiemki, papier kolorowy i zestaw małych kołków z numerami od 1 do 24 w Lidlu.
Wykonanie zajeło sporo czasu ale dawało niesamowitą przyjemność i niezapomniany uśmiech na twarzy córki kiedy zobaczyła go po raz pierwszy rano dnia następnego.
Umiejscowiłam go w salonie, w miejscu gdzie córka ma zrobiony kącik plastyczny i gdzie znajduje się półka, która symbolizuje daną porę roku. O fascynacji porami roku, a w szczególności jesienią pisałam tutaj.

 

DO WYKONANIA KALENDARZA UŻYŁAM:

 

Reszta to już kwestia inwencji twórczej.

 

 

 

 

 

Jeśli masz starsze dziecko, koniecznie zrób kalendarz adwentowy razem z nim! U nas moja praca była robiona pod osłoną nocy 🙂 aby móc zobaczyć cudowną reakcję córki zaraz po wejściu do salonu. Myślę, że w następne świeta kalendarz będziemy już robić razem bo czuję, że córka dopiero teraz (3 latka) zrozumie ideę kalendarza i Świąt Bożego Narodzenia w pełni.

 

A tu efekt końcowy.

 

PEWNIE CIEKAWI CIĘ CO JEST W ŚRODKU PUDEŁECZEK?

W środku umieściłam 24 zadania / aktywności dla córki. Znajdują się tam wspólne wyjścia (kino, oglądanie światełek, dokarmianie kaczek) i zajęcia (suszenie plastrów pomarańczy, pieczenie pierników, pomoc w przygotowaniu potraw Wigilijnych). Oprócz tego dużo wspólnych i samodzielnych prac plastycznych (robienie kartek świątecznych, malowanie Mikołaja, malowanie listu do Mikołaja, robienie ozdób świątecznych z masy porcelanowej) ale również czytanie książek, rozmowy na temat Świąt, ubieranie domu i choinki, śpiewanie kolęd. Córka ma również dodatkowe atrakcje – prezenty jak książeczki do czytania, książeczki edukacyjne w temacie Świąt, naklejki, które uwielbia, figurki z szopki do powieszenia na choince i kilka innych.

 

A czy Wy robicie kalendarze adwentowe u siebie? Jak to wygląda u Was? Podzielcie się koniecznie w komentarzu