Jesienne zabawy inspirowane metodyką Montessori

with 4 komentarze

Idea masażu oraz pedagogika Montessori nauczyły mnie bardzo ważnej kwestii – obserwacji dziecka i podążania za nim, za jego preferencjami, potrzebami, zainteresowaniami. Montessori uświadomiło mi jak ważną rolę pełnimy w życiu naszych dzieci. Jesteśmy ich przewodnikami, wspieramy, jesteśmy obok aby mogły doświadczać życia na ich sposób. Nie musimy im poddawać pomysłów. Wystarczy zobaczyć czym w danej chwili dziecko jest zainteresowane i podsunąć to dzięki czemu może swoją ciekawość zaspokoić.

 

Jesień

Niedawno spacerując w parku, moja córka zagadnęła mnie. ”Mamusiu, zobacz! Liście lecą z drzew. Dlaczego?” – zapytała. Wyjaśniłam jej wtedy w najbardziej naturalny i prosty sposób fenomen jesieni i spadających liści. Pytała o to przez kolejne dni: ”Dlaczego liście lecą z drzew? Dlaczego liście są żółte?”. Z cierpliwością odpowiadałam, mimo, że już odpowiadałam na te same pytania po raz kolejny. W międzyczasie poczytywałam książkę nt. pedagogiki Montessori i faz wrażliwych u dzieci. I wtedy zrozumiałam, że moja córka zainteresowała się porami roku.

FAZY WRAŻLIWE W MONTESSORI

Co to są fazy wrażliwe? Maria Montessori dostrzegła u dzieci pewne okresy wzmożonej wrażliwości. Są to okresy kiedy dziecko odnajduje potrzebę np. cięcia nożyczkami i jest tym tak zafascynowane, że najchętniej spróbowałoby ciąć wszystko co wpadnie im w ręce. Ciekawostką jest to, że fazy te mają początek i koniec, lecz nigdy się nie powtarzają. Nie można ich wywołać. Możemy tylko je dostrzec. Kiedy natrafimy na nie i pozwolimy dziecku na działanie w tym okresie, dziecko lekko ale intensywnie uczy się danej umiejętności i będzie się uczyło do momentu, aż ją posiądzie i przejdzie do kolejnej. Jeśli ją pominiemy, nauka będzie powolniejsza i trudniejsza w przyłoszłości.

Wracając do jesieni i naszej fazy na pory roku postanowiłam poszperać i przygotować materiały i aktywności dzięki, którym moja córka pozna Jesień. Świetnie się złożyło, że w międzyczasie Kasia z bloga KUKUMAG organizowała wyzwanie jesienne i dzieliła się świetnymi pomysłami. Wyzwanie się już zakończyło, ale możliwe, że będzie wyzwanie zimowe – zachęcam do obserwowania bloga Kasi – to cudowne źródło inspiracji i nie tylko.

 

 

Dzisiaj chciałam się jednak podzielić z wami bardziej naszymi pierwszymi aktywnościami jesiennymi. Nasza przygoda jesienna nadal trwa… i kilka innych aktywności jeszcze przed nami.

 

“Kiedy dzieci mają bezpośredni kontakt z przyrodą, wtedy wychodzi z nich cała ich siła. Nawet te poniżej drugiego roku życia, jeśli są dobrze odżywione i o silnej budowie ciała mogą przejść kilometry. Strome i długie stoki w słońcu mogą być pokonane przez nieznające zmęczenia nóżki”
                                                                                                                                   Maria Montessori

 

OD CZEGO ZACZĘLIŚMY?

Tradycyjnie – od spacerów. Rozmawiałyśmy wtedy na temat jesieni, kolorów, co się dzieje z drzewami, owocami i warzywami oraz zwierzętami. W trakcie wycieczki do lasu znalazłyśmy żołędzie, liście, szyszki, które zebrałyśmy do koszyczka i zabrałyśmy do domu do naszych prac plastycznych. Wtedy też miałyśmy okazję porozmawiać o tym, że zwierzeta zbierają zbiory na zimę i stąd na ściółce znalazłyśmy części żołędzi. W trakcie spaceru w parku zebrałyśmy kasztany i sporą ilość liści. Stworzyłyśmy z nich koszyk jesienny, który stoi na naszej półce, która symbolizuje wszystko co z jesienią jest związane i co udało nam się samym znaleźć.
Bedąc u dziadków na działce pomagałyśmy zbierać warzywa i owoce. I wtedy też mogłam wyjaśnić córce, że nie tylko zwierzęta przygotowują się do zimy, ale my również. Pokazałam jej spichlerz dziadków. Zebrałyśmy wspólnie dynie a jedną zabrałyśmy do naszego jesiennego koszyka. To jest też świetnym przygotowaniem w temat pór roku.
Innego dnia wybrałyśmy się na grzybobranie, które zakończyło się wieczornym czyszczeniem i suszeniem. Wtedy też pozwoliłam córce pociąć grzyby a potem nawlekać je na nitkę. Była to świetna nauka ćwiczenia motoryki małej. Malutka była zachwycona. Oczywiście wyjaśniłam zasady posługiwania się igłą – mimo to mała i tak musiała doświadczyć i zobaczyć na własnej skórze czy mówię prawdę odnośnie kłującej igły:)
jesienne spacery
Jeśli chodzi o dalsze aktywności na zewnątrz, to:
– wybrałyśmy się na chodzenie w liściach oraz turlanie się w nich oraz zjeżdzanie na nich
– robiłyśmy bukiety z liści, które podarowałyśmy dziadkom
– chodziłyśmy po kałużach, bo deszczowych dni ostatnio też było sporo. Wtedy też miałam okazję wyjaśnić córce jak się zmienia pogoda na jesień i uczyłyśmy się co należy ubrać kiedy jest zimno i deszczowo

 


Aktywności domowych miałyśmy i nadal mamy sporo. Jak wspomniałam wcześniej stowrzyłyśmy półkę z atrybutami jesieni. Przygotowałyśmy:
– koszyk jesienny z dynią, jabłkiem, liśćmi i owocami krzewów
– koszyczek z kasztanami, żołędziami, szyszkami i patykami
– wzornik kolorów, który służy nam do szukania kolorów jesieni

– oglądamy książkę Jesień na ulicy Czereśniowej i szukamy tych atrybutów jesieni jakie udało nam się samym znaleźć
– przygotowałam piosenki o jesieni, które słuchamy i do których tańczymy z liśćmi
– przenoszenie kasztanów łyżeczką, a potem szczypcami do pojemnika po jajkach
– wiele prac plastycznych z wykorzystaniem plasteliny, ciastoliny i naszych zbiorów z lasu i parku

– kalkowanie liści
– zasuszanie liści, laminowanie ich a potem naklejanie na okno w kąciku plastycznym

laminowanie liści

– zmieniłyśmy garderobę z letniej na jesienno-zimową. Schowałyśmy sukienki, spodenki i cienkią odzież. Wyjełyśmy jesienne buty a sandały i klapki schowałyśmy do kartonu i zaniosłyśmy na strych. Warto wtedy porozmawiać o częściach garderoby, grubości tkanin. To świetna zabawa. Naszą szafę z piktogramami możecie zobaczyć jeszcze tutaj.


W planach mamy jeszcze stworzenie girlandy z zalaminowanych liści, książkę jesienną, malowanie liści farbami i odbijanie nimi na kartce, pieczenie ciasta i ciasteczek z dyni, robienie musów jabłkowych i dyniowy… a do tej listy kto wie co jeszcze dojdzie 🙂
Więcej pomysłów możecie również znaleźć na blogu Kasi Chlebicy ZA DZIECKIEM, gdzie dzieli się swoimi planami jesiennymi.

 

 

A jak u Was wyglądają jesienne aktywności? Jak Wy przeżywacie tą porę roku ze swoimi pociechami?

 

 

Zapraszam również do przejrzenia projektu w tematyce wiosny – Kwiaty

 

Poznajemy wiosnę i jej kwiaty