Jak dotyk może pomóc w regulacji emocji (np. lęku i strachu) u dzieci?

with Brak komentarzy

Janusz Korczak pisał: „Nie ma dzieci, są ludzie”. Bez względu na wiek, jesteśmy ludźmi. Mamy te same emocje, potrzeby, granice, podejmujemy decyzje o nas samych, mamy prawo się zgodzić lub zaprzeczyć. Emocje dziecka, tak samo jak nasze, są ważne. Dziecko, jako, że uczy się dopiero życia i nie ma doświadczenia, ma prawo nie wiedzieć i nie potrafić sobie z nimi radzić. Jako rodzice, możemy pomóc dziecku w regulacji jego emocji. Musimy tylko pamiętać o dotyku i jego funkcji w regulacji emocji.

 

W obecnym czasie, kiedy Koronawirus przynosi wiele emocji lęku i strachu oraz niewiadomej, nasza rola w regulacji emocji dziecka jest tym bardziej większa. W dzisiejszym artykule chciałabym pokazać:

  • jak wygląda taka regulacja emocji u dzieci w okresie niemowlęctwa oraz dzieci przedszkolnych,
  • dlaczego rodzic ma w tym tak dużą rolę,
  • jak możemy pomóc dziecku pomagając wpierw sobie,
  • oraz wreszcie, jak możemy pomóc w regulacji emocji poprzez dotyk i inny kontakt fizyczny.

JAK DZIECI REGULUJĄ EMOCJĘ I DLACZEGO ROLA RODZICA JEST TUTAJ TAKA ISTOTNA?

Dzieci w wieku niemowlęcym i przedszkolnym radzą sobie z emocjami, dzięki relacji z drugą osobą. Przeważnie jest to rodzic lub najbliższy opiekun. Dla dziecka druga osoba jest książką, po którą sięga, chcąc dowidzieć się jak funkcjonować na świecie.

DZIECI SĄ CUDOWNYMI ODBIORCAMI – OBSERWATORAMI 

Dziecko naśladuje rodziców obserwując ich. Robi to bardzo uważnie, odbierając informacje wszystkimi swoimi zmysłami. Mając cudowną umiejętność bycia w tu i teraz, całym sobą, uczy się szybko, oceniając i wyciągając wnioski. Dzieci ucząc się reagować na dane sytuacje wprost od rodzica czy opiekuna, dlatego, jeśli pragniemy, aby dziecko nauczyło się radzić z emocjami w danej sytuacji, powinniśmy zacząć od siebie samych.

DZIECKO LUSTREM RODZICA

Jeśli widzimy, że dziecko się złości, zwróćmy również uwagę czy akurat w tym momencie nie odczuwamy emocję złości czy gniewu. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzialny za to jest tak zwany rezonans limbiczny. Powoduje on, że osoba obok nas reaguje emocjonalnie podobnie lub nawet identycznie. Inaczej mówiąc, zarażamy innych naszymi emocjami. Jak wspomniałam wyżej, dzieci odbierają świat całym sobą. W sytuacjach napięć i stresów, mogą zareagować dokładnie tak jak my. Jeśli tak jest, to w pierwszej kolejności zadbajmy o swoje samopoczucie, zasoby i zredukujmy napięcie. Czasami już parę głębokich oddechów czy wyjście do sypialni i potupanie nogami, jest w stanie nam pomóc powrócić do siebie. Zdarza się, że możemy nie mieć możliwości na zadbanie o swój stan. Wtedy poszukajmy kogoś, kto mógłby nam pomóc dać nam na to przestrzeń i wtedy wróćmy do emocji dziecka.

DZIECI TO ”GĄBKI” EMOCJONALNE

Dzieci są mocno związane z rodzicami na poziomie energetycznym. Odczuwają każdą naszą emocję, nawet jeśli staramy się ją ukryć. Dodatkowo jako świetni obserwatorzy, potrafią połączyć emocje wraz z często nieświadomymi dla rodzica reakcjami ich ciała. Rodzic, mimo uśmiechu emanuje daną emocją a dzieci jak gąbki wsysają je.

CO MOŻEMY ZROBIĆ, ABY POMÓC DZIECKU W REGULACJI JEGO EMOCJI?

ZAUWAŻYĆ I ZADBAĆ O SWÓJ STAN EMOCJI I SAMOPOCZUCIA

W związku z tym, co pisałam powyżej, najważniejszym krokiem jest zadbanie o siebie samego i swoje zasoby i poziom napięcia. Tak, jak w samolocie, tak i w momencie emocji dziecka, najpierw nałóżmy maskę sobie a potem dziecku. Nie sugeruję tutaj, aby zignorować emocje dziecka i wyjść, aby siebie uspokoić. Mam tutaj bardziej na myśli fakt, aby nie pomijać siebie samego. Bo brak troski o siebie, może znacznie utrudnić komunikację i pomoc, którą chcemy dziecku udzielić. Chodzi mi tutaj również o uważność skierowaną na siebie. Świadomość, że nie mając zasobów własnych, nie będziemy w stanie odpowiednio pomóc dziecku.

Czasami, po prostu warto zakomunikować szczerze, jak się czujemy w danej sytuacji i po prostu pobyć w niej razem. Przytulić, pooddychać mając dziecko w ramionach lub pobyć przy nim w milczeniu czy dotrzeć do własnego serca (o tym później w artykule) i pobrać z tego miejsca moc na działanie.

Jeśli o to nie zadbamy, a schowamy emocje i zaczniemy komunikację z dzieckiem, dziecko może:

  • zmysłowo odebrać komunikat odwrotnie ,
  • stracić zaufanie do nas, jak i poczucie bezpieczeństwa,
  • poczuć się bardziej zagubione, ze względu na sprzeczne komunikaty słowne i zmysłowe,
  • poczuć jeszcze większy stres i napięcie.

JAK ZADBAĆ O SIEBIE?

Możemy pomóc sobie na wiele sposobów. Na przykład, możemy:

  • zastosować techniki oddechowe,
  • zastosować techniki rozluźniające: spinanie i rozluźnianie ciała,
  • zastosować techniki relaksujące: medytacje, uważność (więcej o uważności i medytacjach dla mam poczytasz i usłyszysz od Ani Kuszewskiej Sprawki, Uważnej Mamy – blog oraz zapisując się do bezpłatnej Biblioteki Ani tutaj.)
  • tańczyć i śpiewać,
  • posiedzieć w ciszy,
  • porozmawiać z kimś,
  • zapisać to, co czujemy na kartce, notesie, zeszycie,
  • wyrazić nasze emocje samym sobie, stojąc przed lustrem.

Te dwie ostatnie techniki są niesamowicie otwierające. Dzięki usłyszeniu siebie, swoich emocji i potrzeb lub zobaczeniu ich na papierze, nasze emocje i stres potrafią zejść momentalnie do zera. O technice zeszytu, napiszę więcej innym razem. 🙂

To zaledwie kilka sposobów. Możesz mieć swoje, ale możesz wypróbować tych powyżej. Warto znaleźć te, które z nami rezonują i rzeczywiście, po których czujemy poprawę naszego samopoczucia. Te, które wypisałam stosuję ja. W zależności od sytuacji, intensywności uczuć i potrzeb dziecka wybieram te odpowiednie. Oczywiście, zdarza się, że nie jestem w stanie wykorzystać żadnej, co też jest w porządku. Bądźmy dla siebie czuli i wyrozumiali.

MOJE DWIE TECHNIKI MOCY, POMAGAJĄCE W SYTUACJACH STRESOWYCH

Jest jeszcze jeden sposób, który działa dość szybko i intensywnie na poziomie fizjologicznym naszego ciała. Kiedy czujemy duże napięcie, a nie mamy możliwości wyjścia i zadbania o siebie, możemy pomóc sobie pewnym gestem.

W momencie stresu, nasza krew odpływa z głowy. Mózg nie jest dotleniany i działamy wtedy na autopilocie. Kładąc jedną dłoń na czole a drugą z tyłu głowy, jesteśmy w stanie odwrócić ten stan. Dłonie wtedy trzymamy do momentu, aż poczujemy pulsowanie pod nimi a sami poczujemy się w pewnej równowadze. Korzystając z mocy naszych cudownych dłoni, jesteśmy w stanie zadziałać na nasze ciało z poziomu energetycznego w szybki i skuteczny sposób.

Technikę tą można wykorzystać również w sytuacji dużego stresu u dzieci i niemożności poradzenia sobie dziecka z emocjami. Przy dzieciach czasami wystarcza położenie dłoni tylko na jego czole, oczywiście jeśli nam na to pozwoli :). Korzystałam z tej techniki wiele razy. Jako mama wrażliwego dziecka, wielokrotnie nie byłam w stanie zareagować odpowiednio szybko i córa potrafiła w moment mocno się rozregulować, szczególnie jeśli dotyczyło to sytuacji związanych z jej trudnościami zdrowotnymi (ciągłe potykanie się i upadanie).

Prócz możliwości działania na poziomie fizjologii ciała, możemy również wpłynąć na swoje emocje z poziomu serca. Co to oznacza? Będąc w niewspierających emocjach, przesuwając swoją uwagę na sytuację z naszego życia, która spowodowała w nasz dużą dawkę miłości (np. przypominając sobie np. jak dziecko biegło do nas z otwartymi rączkami i mocno nas uścisnęło), jesteśmy w stanie również w dość szybki sposób, zredukować swoje napięcie i stres. Dołączając do tego oddech, zadziałamy natychmiastowo i będziemy w stanie zadziałać bez zbędnym emocji. Zmiana uwagi na pozytywne sytuacje i emocje jest bardzo skuteczna, wymaga jednak uważności i dużego skupienia i kontroli.

DOTYK, PRZYTULANIE, MASAŻ DZIECKA

– regulacja poprzez kontakt fizyczny z dzieckiem

Jak pisałam wcześniej, dzieci regulują swoje emocje poprzez relację z rodzicami czy opiekunami. Dla dziecka, szczególnie w okresie niemowlęctwa i później, dotyk odgrywa ogromną rolę. Jest równie ważny jak jedzenie i sen. Dotyk jest sposobem kontaktowania się i poznawania świata. Dotyk jest emocjonalnym pożywieniem, który dziecko potrzebuje do prawidłowego rozwoju.

Potrzebę dotyku można zaspokajać na wiele sposobów:

  • przytulając – kto odmówi cudownego przytulasa? 🙂
  • bujając – bujanie to cudowny sposób na obniżenie napięcia. Jakiś czas temu sama zauważyłam, że bujam się w podwyższonym napięciu,
  • głaskając, uważając przy tym, czy dotyk nie powoduje większej stymulacji. Niektóre dzieci, szczególnie te wrażliwe dotykowo, mogą odczuwać głaskanie za mało przyjemne.
  • masaż dziecka – i tutaj chciałabym zatrzymać się na dłużej.

Masaż dziecka jest formą relaksacji. Masując ciało dziecka wpływamy na podniesienie się oksytocyny, poziomu miłości, dzięki czemu samopoczucie dziecka się polepsza a poziom stresu obniża. Dodatkowo, dzięki temu hormonowi, nasz poziom stresu również spada. Prócz korzyści związanych z poziomem stresu, masując i skupiając swoją uwagę na dziecku, odwracamy uwagę od własnych trudności, szczególnie teraz, kiedy mamy zagrożenie pandemią. Dajemy naszemu umysłowi przerwę na coś przyjemnego, podnosimy poziom szczęścia, działamy z serca, co tworzy cudowną atmosferę, która emanuje na innych członków rodziny. Masując dziecko, pomagamy całej rodzinie. Obniżając stres swojej rodziny, możemy mieć wpływ na stan samopoczucia osób, które ewentualnie spotkamy. Chyba więcej nie muszę pisać, jakie piękne korzyści niesie masaż. 🙂

Przygotowuję pewne video, a może nawet i live’a. W nagraniu lub spotkaniu na żywo, chciałabym pokazać Wam kilka technik, które cudownie redukują poziom stresu u dziecka. Techniki te będą tymi, które dzieci lubią najbardziej 🙂 i przeważnie ich nie odmawiają 🙂 Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w najbliższym czasie, ale nie chce podawać daty, bo obecnie jestem większość czasu sama z córką. Dlatego zapraszam Cię do grupy Czas na masaż, bo prawdopodobnie tam będzie live lub nagranie.