Czym jest masaż dziecka i czy jest on trudny?

with 1 komentarz

Tematyka masażu dziecka pojawia się coraz częściej w Polsce. A czy wiemy czym on tak naprawdę jest? Co daje dziecku? Po co pomasować skoro codziennie kilkanaście razy przebieramy, nosimy, tulimy? Poniżej uchylam rąbka tajemnicy

 

 

W Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkałam przez wiele lat, temat masażu jest bardzo popularny. Każda matka wie o jego istnieniu ponieważ jest on wspominany nie tylko w szpitalu ale na zajęciach przygotowawczych już w trakcie ciąży. Dodatkowo w Children Centres (Centrum Matki i Dziecka) zajęcia te są bezpłatne. Świadomość korzyści płynących z masowania swojego dziecka jest tam tak duża, że większość mam w UK zapisuje się na kurs z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem a chętnych jest dużo więcej niż miejsc do zapisu.

 

 

A CZYM W OGÓLE JEST MASAŻ DZIECKA? CZY JEST ON TRUDNY?

 
Masaż niemowlęcy i starszaka czy po prostu dziecka jest czymś bardzo prostym i całkowicie bezpiecznym. To zwyczajnie zespół technik ucisków, ugniatania ciała malca. Techniki te są dostosowane do możliwości rozwojowych dziecka.  Masując malca stymulujemy zakończenia nerwowe, które znajdują się pod powierzchnią skóry. Impuls nerwowy przekazywany jest dalej do mózgu a ten z kolei przekazywany jest do poszczególnych części ciała. Ze względu na uciskane miejsce na ciele dziecka, odpowiedni organ maluszka jest przez to stymulowany. Ciało masowanego maluszka  wycisza się, relaksuje, pracuje lepiej.  Dodatkowo, masując malca zwiększamy ukrwienie, sprawiamy, że krew krąży i transportuje tlen lepiej. Oba czynniki powodują, że dziecko i jego ciało jest zrelaksowane a sam organizm może walczyć z codziennymi przeciwnościami (wirusami, patogenami, pasożytami, bakteriami) pełnymi siłami. O innych korzyściach masażu możesz poczytać w artykule tutaj. Masaż dziecka prócz korzyści stricte zdrowotnych, jest formą budowanie więzi. Masując dziecko przekazujemy mu, że jest kochane, akceptowane, chciane. Maluszek nie tylko czuje się kochany ale ma olbrzymie poczucie bezpieczeństwa dzięki czemu rośnie lepiej.

 

KTO MOŻE MASOWAĆ DZIECKO? 

 

Masować maluszka może każdy członek rodziny. Na początku jednak, kiedy maluszek dopiero uczy się czułego dotyku, dobrze by było aby masaż wykonywał jeden z rodziców, najlepiej matka. Należy dać dziecku czas na zaznajomienie się z tym rodzajem stymulacji. Po tym jak maluszek jest już oswojony i akceptuje masaż, możemy zachęcić do masażu tatusia, dziadków czy nawet rodzeństwo (po 3 miesiącu życia maluszka). Masaż dziecka wykonywany przez rodzeństwo niesamowicie buduje więź i jest swego rodzaju pomocą dla starszaka w poczuciu się ważnym, potrzebnym – zwyczajnie włączonym w życie rodziny i szczególnie w życie niemowlaka. Jeśli starszak nie chce masować, nie zmuszajmy jednak. Zostaniem starszym bratem czy siostrą jest dla niej lub niego nową sytuacją i niejednokrotnie bardzo trudną.

 

JAK CZĘSTO MASOWAĆ?

 

Zachęcam do codziennego masażu. Szczególnie w pierwszych miesiącach życia. Dziecko wtedy najwięcej korzysta z czułego dotyku. Codzienny masaż pomaga utworzyć swego rodzaju rytuał, o który maluszki będę się ubiegać. Regularny masaż niesamowicie wspiera budowanie więzi i rozwój psychoruchowy dziecka. Buduje pewność siebie, świadomość dotyczącą własnego ciała, relaksuje i odpręża.
Masaż jednak musi iść w zgodzie z Tobą jak i z malcem. Jeśli podejdziesz do masażu jako do kolejnej czynności, którą należy zrobić, nie tylko zniechęci to Ciebie ale również malca. Dzieci odczuwają nasze emocje doskonale. Dlatego lepiej jest pomasować maluszka kilka minut codziennie, niż przez dłuższy czas raz w tygodniu.

 

JAK DŁUGO MASOWAĆ? 

 

Tak naprawdę tak długo jak Ty i Twój maluszek tego chcecie. Można masować kilka razy dziennie przez minutkę w trakcie przebierania. Czy też pomasować nóżki rano przebierając pieluszkę, po południu brzuszek a masaż plecków zostawić na wieczór. Istotne jest wsłuchanie się w potrzeby malca i odczytywanie sygnałów i komunikatów, które nam przesyła. Dodatkowo, tygodniowy maluszek wytrzyma może minutowy masaż. Długość masażu będzie się wydłużąć z czasem. Będzie też zależeć od dnia, samopoczucia i wielu innych czynników. Dlatego kochani rodzice, nie poddawajcie się. Próbujcie, szukajcie odpowiedniej pory na masaż, poznawajcie siebie na wzajem, preferencje maluszka.

 

Kiedy moja córeczka była mała, masaż każdego dnia był inny. Raz dłuższy raz krótszy. Innego dnia nie chciała w ogóle. I akceptowałam to. Z biegiem jak malutka się rozwijała, preferowała pewne części ciała. Innych w ogóle nie chciała mieć masowanych. Okazało się, że duży wpływ na masaż mają również skoki rozwojowe, potrzeby związane z ruchem. Dopiero jak miała 2 lata pozwoliła na masaż po kąpieli. Teraz masujemy się zawsze przed snem i czasami w ciągu dnia. Jest to czas mój i jej. Nasz. Bez komórki, rozpraszaczy i nnych osób. Rozmawiamy wtedy, śmiejemy się, śpiewamy a czasami nawet wygłupiamy. Wtedy masaż nie przypomina spokojnego masażu. Jednak korzyści z niego są równie duże.

 

 

NAJLEPSZA PORA NA MASAŻ?

 

 

Wybranie odpowiedniego czasu na masaż jest dość kluczowym czynnikiem udanego masażu. Są pory kiedy kategorycznie się masażu nie wykonuje. Jest nim sen, płacz (z małym wyjątkiem) pora niezaspokojonych potrzeb fizycznych (zmęczenie, przebodźcowanie, głód). Czas snu jest czasem regeneracji organizmu ale również intensywnego rozwoju mózgu dziecka. W okresie głębokiego i lekkiego snu, maluszek przetwarza informacje zebrane w ciągu dnia, buduje obraz świata. Masowanie może przerwać sen i tym samym zaburzyć tak ważny proces jakim jest rozwój mózgu. Dodatkowo, masowanie dziecka zawsze musi się odbyć za zgodą dziecka. Dziecko śpiąc nie jest w stanie nam powiedzieć czy chce być masowane czy też nie. Poza tym, zadajmy sobie pytanie czy my chcielibyśmy być masowane w trakcie snu? Kiedy maluszek lub starszak jest głodny, zmęczony czy przestymulowany masaż nie będzie dla niego przyjemny. W większości przypadków, maluszek odmówi masażu. Nie masujemy również kiedy dziecko płacze. Dlaczego? Ponieważ wtedy komunikuje się z nami. Chce nam coś przekazać, coś co jest dla niego bardzo ważne – niespełniona potrzeba. Naszym zadaniem jest ją odszukać. Wyjątek stanowią kolki niemowlęce. Dlaczego możemy masować maluszka, który jest w trakcie ataku kolki? Masaż wtedy jest swego rodzaju ”lekarstwem” dla niego. Chcemy maluszkowi wtedy pomóc. Zachęcam jednak do obserwacji maluszka i odkrycia kiedy ataki kolki nadchodzą i masowania brzuszka przed takim atakiem. Jeśli chcesz poznać zestaw technik masażu brzuszka, zapraszam do zakładki Kurs – w kursie uczę 7 technik zapobiegawczych kolce, zatwardzenia i inne brzuszkowe problemy.

Więcej na temat kolki niemowlęcej możesz znaleźć w darmowym ebooku, który znajduje się w Bibliotece. Aby móc go ściągnąć zapisz się do newslettera. Otrzymasz w mailu hasło do biblioteki i od tej chwili możesz pobierać darmowe materiały. Jest już ich tam dość sporo! Zapraszam!


CO POTRZEBUJEMY DO MASAŻU?

 

Do masażu potrzebujemy odpowiedniej pory w ciągu dnia, dobrego nastroju u siebie i u dziecka, bezpiecznego i ciepłego otoczenia oraz olejku. Więcej o olejkach znajdziesz tutaj. Nie zachęcam do przygotowania się do masażu, szczególnie jak nasz maluszek jest noworodkiem czy niemowlakiem. Bo często zanim zorganizujemy przestrzeń, maluszek może przejść w fazę snu lub jedzenia. Wsłuchajmy się w swoją intuicję, obserwujmy maluszka, odczytujmy sygnały i próbujmy i próbujmy i próbujmy. Zobaczycie, warto!

Stosowanie olejów do masażu jest złożonym zagadnieniem i nadal podlega badaniom naukowym.  Rodzaj używanego oleju zależy od wielu czynników takich jak zwyczaje kulturowe, tradycje rodzinne, rodzaj skóry, dostępność na rynku czy cena. Ściągnij ebook z szeregiem informacji na temat tego jaki odpowiedni olej wybrać przy masażu dziecka.


 

KIEDY ROZPOCZĄĆ MASOWANIE MALUSZKA?

 

Masować maluszka możemy już od pierwszych dni. Po porodzie zachęcam do kontaktu skóra do skóry (jeśli oczywiście jest on możliwy). Jeśli mamusia nie jest w stanie tego zrobić, to niech tatuś to wykona. Zacznijmy od samego dotyku, czyli przytrzymania swoich nagrzanych rąk na ciałku dziecka. Pozwoli to maluszkowi na oswojenie się z dotykiem i będzie swego rodzaju wstępem do nauki masażu. Dodatkowo, trzymając ręce na dziecku i obserwując go, często możemy otrzymać reakcję zwrotną na nasz dotyk. W ten sposób zaczniemy naukę siebie nawzajem i pomoże nam i dziecku w nauce masażu. Jeśli nasz maluszek jest starszakiem i dopiero wprowadzasz masaż, warto zacząć masowanie w trakcie zabaw, czytania książeczek i ewentualnie kiedy ogląda bajki (jeśli je ogląda).

 

Nigdy nie jest za późno na masaż. Nigdy nie jest za późno aby wprowadzić go w życie rodziny. Bo ucząć się masować maluszka uczysz się również jak masować siebie lub męża / żonę. To umiejętność na całe życie! Inwestycja, która zwróci się w lepszej relacji, relaksie, wypoczynku i zdrowiu.

 

 

Jeśli to czytasz to dobrnęłaś do końca mojego artykułu. Dziękuję Ci za to. Podziel się proszę tym jak u Ciebie kreuje się postrzeganie masażu dziecka po przeczytaniu tego artykułu? A jeśli już masujesz, jaki był on dla Ciebie na początku waszej drogi?


Pragniesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat kursu masażu dziecka? Zapraszam na darmową konsultację online. Możesz również po prostu do mnie napisać pytanie a ja z miłą chęcią odpowiem lub podpowiem. Przejdź do zakładki KONTAKT lub kliknij w poniższe zdjęcie.