Być kobietą odważną, silną i pełną pasji – wywiad z Magdaleną Rorbach

with Brak komentarzy

Czy życie z pasją jest ważne? Co daje podróżowanie? Gdzie czerpała siłę i odwagę w pokonywaniu macierzyńskich wyzwań? Czym się kieruje w życiu i kto ją inspiruje?

Poznajcie moją rozmówczynię – Magdalenę Rorbach. Magdalena jest pasjonatką rozwoju osobistego, niezależności, świadomego życia, autorką książek i podróżniczką.

Uwielbia ludzi, którzy potrafią śmiać się z siebie, żyć w zgodzie ze sobą i nakręcać pozytywnie innych do działania. Jest bardzo ciepłą, konkretną, posiadającą kobiecą wartość osobą.

 

 

 Cała rozmowa jest piękna i niesamowicie wartościowa – zapraszam do czytania…

 

 

Magdaleno, dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Piszesz o sobie, że ”jesteś pasjonatką rozwoju osobistego, niezależności, świadomego życia, autorką książek i podróżniczką. Co jest Twoją największą pasją? Jak myślisz, czy życie według pasji jest ważne?
Moją największą pasją są podróże z moim ukochanym psiakiem, o imieniu Haru czyli słońce. I nie chodzi tu o jakieś wielkie podróże po świecie, ale o zwiedzanie różnych zakątków Polski, poznawanie wyjątkowych miejsc i wspaniałych ludzi tam mieszkających. Myślę, że to cudowne odnaleźć w sobie pasję – płynącą z głębi serca. Moja pasja nauczyła mnie świadomego życia, wyostrzyła zmysły, ale również nauczyła pokory. Myślę, że życie według pasji jest nie tyle ważne, co piękne. Najważniejsze to zachować we wszystkim równowagę, ponieważ znam ludzi, którym pasja tak zakryła oczy, że zapomnieli o swoich największych życiowych wartościach.

 

Opowiedz nam proszę, jak ta pasja się zaczęła? Skąd pomysł na adopcję psa (szczególnie tej rasy) i wspólne podróże?
To dzięki Haru odkryłam tą wyjątkową pasję, jaką jest podróżowanie z psem. To piesek, po wielkich przejściach, bał się panicznie ludzi, doznał wiele krzywdy. Ucząc go życia na nowo zauważyłam, że Haru lepiej się czuje i jest spokojniejszy wśród natury, w lesie, na polanie, w górach. Dzięki podróżom on zaufał człowiekowi i czerpał wewnętrzny spokój, a ja zrozumiałam, że podróżowanie stało się moją pasją. A dlaczego adopcja? Wcześniej miałam suczkę husky, która niespodziewanie umarła na niewydolność nerek. Bardzo ciężko było mi się pozbierać po jej śmierci, szczególnie dlatego, że ten psiak był niezwykłą istotą, terapeutą mojego dziecka. Pozostały mi po niej drogie leki na nerki, które chciałam oddać weterynarzowi, a ten polecił mi Fundację Adopcje Malamutów, w której zobaczyłam smutnego, wystraszonego malamuta – to był Haru. Moje serce zabiło mocniej. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że moja suczka miała na imię Luna (księżyc), a Haru oznacza (słońce). Życie jest niesamowite… noc odeszła nastał, dzień…

 

Podróżujesz sama? Co Ci daje podróżowanie?
Najczęściej podróżuje z mężem i córką, wspaniała przygoda i możliwość spędzania wyjątkowego czasu razem, ale bywa i tak, że podróżuje sama. Podróżowanie to wyjątkowa możliwość doświadczania życia. Podróżowanie sprawia, że czuję się w pełni szczęśliwa, ponieważ robię to co kocham.

 

Czy postrzegasz siebie jako silną i odważną kobietę?
Tak. Odważyłam się żyć po swojemu, według własnych zasad, wydeptując własną życiową ścieżkę, a nie stąpając już po wyznaczonych szlakach.

 

Czy tak zawsze było?
Nie. I wcale nie jest to łatwe nauczyć się żyć w zgodzie ze sobą, kiedy rodzina, przyjaciele czy współpracownicy, mówią Ci jak masz żyć i negują Twoje decyzje. Ale uwierz mi, warto rozwinąć skrzydła i poczuć wolność mentalną.

 

Magdaleno, jesteś również mamą. Jak czujesz się w swoim macierzyństwie? Co ono wniosło w Twoje życie?
Bycie mamą to najpiękniejszy etap mojego życia. Macierzyństwo to miłość, radość, ale również sztuka radzenia sobie w sytuacjach trudnych, poczucie odpowiedzialności za życie, które dajesz i w naszym przypadku wielka pokora. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że macierzyństwo dało mi ogromną siłę do działania, odwagę i wiarę w to, że nie ma sytuacji bez wyjścia.

 

Jak udało ci się przezwyciężyć macierzyńskie wyzwania? Co Cię motywowało do ciągłej walki i niepoddawania się?
Moja córka urodziła się w bardzo ciężkim stanie w zamartwicy, mówiąc w skrócie część mózgu była martwa, miała nie mówić, nie chodzić, lekarze nie dawali żadnej nadziei. I właśnie w momencie kiedy ktoś próbował mi po 18 godzinnym porodzie odebrać wszelką nadzieję, ja poczułam, że zrobię wszystko, aby moje dziecko było w pełni zdrowe. Pierwsza i najważniejsza sprawa, która dawała mi siłę to poczucie wdzięczności, że moje dziecko żyje. Każdego dnia całowałam jej czoło przed snem, mówiąc „ dziękuje, że jesteś córeczko, kocham Cię mocno”. Każda kobieta ma w sobie wielką siłę i choć wydaje jej się, że nie ma, uwierz mi – jest silniejsza od niejednego mężczyzny czy drapieżcy. Kiedy chodzi o życie i zdrowie Twojego dziecka zakasasz rękawy i działasz. Czasem czujesz ból, ogromne zmęczenie, ale wiedz, że to wszystko jest po to, aby zrozumieć, że dasz sobie ze wszystkim radę, że pokonasz wszelkie trudności i pewnego dnia ujrzysz słońce. Ja ujrzałam słońce po 7 latach od diagnozy. Martwe komórki mojego dziecka ożyły. Dzisiaj moja córka jest piękną, mądrą nastolatką.

 

Zdradziłaś mi przed naszym wywiadem, że szykuje się kolejna książka. Zdradź proszę o czym będzie…
O odwadze, o sile, o tym aby żyć według własnych zasad, nie marnować czasu. W książce poruszam tematy wartości, pracowitości, niezależności oraz delegowania zadań w rodzinie. Piszę o tym, od czego zacząć budowanie swojego życia na nowo, bez względu na wiek. Każda kobieta powinna znać swoją wartość, szanować siebie i być szczęśliwą.

 

To będzie niesamowita książka Magdaleno. Zapewne pomoże niejednej kobiecie. Kiedy planujesz jej sprzedaż?
Premiera książki odbędzie się w kwietniu, 10 dni wcześniej pojawi się przedsprzedaż 🙂

 

Proszę podziel się tym, kto Cię inspiruje w życiu do działania, do zmian i do bycia odważną nie zapominając o kobiecej wartości?
Myślę, że ludzie którymi się otaczam. To bardzo ważne, aby zrobić weryfikację „znajomych” i dostrzec, kto jest obok i Cię wspiera w działaniach, kompletnie nie oceniając twoich decyzji, a kto ciągnie w dół i nie pozwala być szczęśliwą. Dla mnie bardzo ważny jest rozwój osobisty, poszerzanie własnej wiedzy, czytanie książek, wyjazdy na konferencje, szkolenia, spotkania z wartościowymi ludźmi. O tym również piszę na blogu www.magdalenarorbach.pl. Uwielbiam ludzi, którzy potrafią śmiać się z siebie, żyć w zgodzie ze sobą i nakręcać pozytywnie innych do działania. Taki jest na przykład Aleksander Doba, słynny kajakarz, który przepłynął sam Atlantyk w swojej małej łupince. Kiedy wyszłam ze spotkania z nim czułam, że mogę latać, miałam zapas energii na rok.

 

Na koniec chcę Cię zapytać o inspirację dla moich czytelników. Co byś chciała przekazać kobietom / matkom, które nie mają odwagi aby zawalczyć o swoją siłę, kobiecą wartość. Co według Ciebie jest kluczem w byciu odważną?
Życie to sztuka wyborów. Nie czekaj na moment, aż życie samo Cię doświadczy. Odwaga to nic innego jak siła siedząca w Twojej głowie. Po pierwsze nigdy nie ma odpowiedniego momentu na zmianę, musisz podjąć decyzję tu i teraz. Nie czekaj na lepsze jutro, na więcej pieniędzy na koncie, bo życie minie i nawet nie zauważysz, a dalej będziesz stała w tym samym miejscu. Myślę, że aby zawalczyć o swoją siłę, odwagę trzeba zrozumieć kruchość naszego życia. Wiem, że to nie brzmi dobrze, ale jutro może po prostu nie nadejść. Przekonałam się o tym, kiedy umarło kilka osób z mojego otoczenia, ludzi w moim wieku. Zawsze wydawało mi się, że mam na wszystko czas. Dotarło do mnie wtedy, że chcę żyć inaczej, po swojemu, nie w stresie, nerwach. Nikt nie powiedział, że to będzie idealnie proste i nikt nie podał mi tego na tacy. Dzięki moim wyborom moje dziecko jest zdrowe, ale było to spowodowane konsekwentnym działaniem, dyscypliną i pracowitością każdego dnia. Dlatego weź się w garść, ogarnij, wypłacz żale, wykrzycz złość, wybacz i zacznij żyć na nowo… od teraz.
Kluczem do bycia silnym, odważnym jest przede wszystkim podjęcie działania. Pamiętaj, że „nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku” również podróż przez życie – to mój ukochany cytat Lao Tzu, którym serdecznie zachęcam Cię do życia na własnych zasadach. Trzymam mocno kciuki.

 

 

Magdalenę znajdziecie na jej blogu, facebook’u, grupie oraz instagramie. A jej pierwszą książkę możecie zakupić tutaj. Jeśli macie jakieś pytania do Magdaleny śmiało możecie pisać je poniżej lub kontaktując się z Magdaleną bezpośrednio.