4 sposoby aby masaż sprawiał wam radość

with 2 komentarze

Do masażu warto się przygotować. Nie mówię jednak tutaj o przygotowaniu produktów, pieluszki czy miejsca do masażu. Aby masowanie twojego dziecka sprawiło radość jemu i Tobie przede wszystkim należy się z masażem zaprzyjaźnić. Jak to zrobić? Poniżej przedstawiam 4 sposoby na ”zakochanie się w masażu”

 

 

„Kocham Cię nie tylko za to, jaka jesteś, ale również za to, jaki ja jestem, kiedy jestem z Tobą.”

                                                                                                                                        Roy Croft

 

"Kocham Cię nie tylko za to, jaka jesteś, ale również za to, jaki ja jestem, kiedy jestem z Tobą." Roy Croft

 

Masaż niemowląt czy nawet starszego dziecka jest nową umiejętnością. Trzeba ją poznać, nauczyć się i wyćwiczyć. Tak samo jak karmienie piersią, przebieranie, kapanie czy nawet trzymanie maluszka. Zdarzają się momenty kiedy coś nie wychodzi. W masażu również. Dlatego kochana mamo, tato. Nie poddawajcie się, próbujcie, obserwujcie, sprawdzajcie… a pozytywne rezultaty pojawią się niedługo.

 

Czuły dotyk jakim jest masaż dziecka jest również czymś nowym dla dziecka. Dotychczas dotyk odbywał się w łonie matki, był on delikatny, muskający. Towarzyszyło przy tym delikatne światło, szumy i bicie jej serca. Dotyk po narodzeniu jest inny. Otoczenie jest inne. Dlatego niemowle musi się go nauczyć, przyzwyczaić. Czasami maluszki zakochują się w dotyku od razu. Ale niestety nie zawsze tak jest. Może to trwać tydzień, miesiąc a czasem nawet dłużej. Daj sobie i i jemu czas.

 

W naszym przypadku nauka masażu trwała 6 miesięcy od momentu wprowadzenia elementów masażu w codzienność. Z miesiąca na miesiąc widzieliśmy jednak efekty. Po tym okresie, pewnego dnia wymasowałam córeczkę całą. I to na jej własną prośbę. Miała wtedy około 15 miesięcy. 

 

CO ZROBIĆ ZATEM ABY MASAŻ STAŁ SIĘ PRZYJEMNY DLA MALUSZKA I MAMY / TATY?

 

 

REGULARNOŚĆ
Przede wszystkim – masaż należy wykonywać regularnie. Odkąd poznałam masaż niemowląt to był on z nami codziennie. Czasami były to tylko próby ale one zawsze codziennie były. Zaczynaliśmy od zwykłego trzymywania stópek w naszych dłoniach, dotykania rąk czy twarzy. Z każdym dniem próbowaliśmy poznać reakcje naszej córki na kolejne bodźce. Z czasem masaż trwał dłużej. Czasami był bardzo krótki. Zdarzało się, że próbowaliśmy kilkanaście razy dziennie by wyczuć porę, nastrój i upodobania córeczki. Zauważyłam, że masaż stał się swego rodzaju rytuałem. Z czasem i malutka zaczeła go rozpoznawać (charakterystyczne pocieranie dłoni i słowa: czas na masaż). Dzieci lubią rytuały. Lubią powtarzalność. Nasza córeczka ewidentnie się do niego przyzwyczaiła i po pewnym czasie sama o niego prosiła.

 

NASZE NASTAWIENIE
Masaż ma być czymś przyjemnym. Dla Ciebie jak i Twojego maluszka. Jeśli zobaczysz masaż jako element na liście do wykonania, w ciągu dnia – jego czar prysnie. ”Magia nie zadziała”. Maluszek odmówi masażu. Dlaczego? Dziecko to wyczuje. Kiedy jednak czas masażu będzie czasem radosnym, szczerze płynącym z twojego serca, maluszek widząc Twoje oczy, uśmiech, słysząc Twój spiew lub śmiech, będzie czuło się bezpiecznie i będzie postrzegało czuły dotyk za coś dobrego, przyjemnego.
Uważam, że nasze samopoczucie za kolejny bardzo istotny punkt. Dlatego, że sama popełniłam tu bład. Wymagałam od siebie zbyt dużo. Czułam presję, bo wiedziałam że masaż jest cudowny i chciałam aby moja córeczka z niego korzystała. Bardzo mnie to stresowało na początku. Po pewnym czasie odpuściłam i przerwałam masowanie na tydzień i wtedy zrozumiałam, że masując ją spędzam z nią czas, pokazuję, że ją pocham i akceptuję, nawet jeśli na początku nauka masażu nie szła nam za dobrze. Wtedy zaczęłam inaczej posprzegać masaż. Na zmiany nie trzeba było czekać długo. Dlatego Rodzicu, jeśli czujesz, że Twój maluszek nie lubi masażu to nie znaczy że go nie lubi lub nigdy nie polubi. Poobserwuj swoje nastawienie i myśli. Odpuść sobie masaż na dzień lub dwa. Nie zmuszaj siebie lub swojego maluszka. Spróbuj kolejnego dnia i kolejnego. Oraz obserwuj.

 

OBSERWACJA
Kontynuując myśl powyżej, uważam, że bardzo istotna jest również obserwacja. Po pierwsze swoich myśli i emocji a po drugie i przede wszystkim dziecka. Maluszek na początku może nie lubić wielu rzeczy, niekoniecznie jest nim dotyk. Może to być miejsce, świałto, szum, ilość osób wokół, temperatura. Może lubieć masowaś się w ubranku więc może warto popróbować z i bez pajacyka. A może preferuje poranny masaż, albo przed drzemką lub po niej. Moja córka bardzo długo nie lubiła masowania po kąpieli. Zmieniło się to jak została prawie 2latką. A może Twoja córeczka lub syn potrzebują więcej czasu, tak jak moja? Dlatego zachęcam do obserwacji dziecka. Poznania go i jego upodobań. Zobaczenia maluszka jako indywidualną osóbkę, która też może mieć mieć swoje preferencje. I akceptacji tego jak jest u Was. Już niedługo pojawi się artykuł na temat płaczu i rozpoznawania sygnałów dziecka tutaj.

 

PYTANIE O ZGODĘ
Kiedy wiemy, że jesteśmy pozytywnie nastawione i chcemy masować naszą pociechę a maluszek po wstępnej obserwacji może być gotowy na interakcję z nami, pytamy o zgodę. Pewnie jesteś zaskoczona lub zaskoczony. Nie dziwię się. Mamy w sobie przekonanie od naszych mam, babć, prababć, że niemowlak nie potrafi mówić. (są wyjątki 🙂 Dbanie i troszczenie się o niego to automatyczna czynność, musi być wykonana i dopiero jak dorośnie to można oczekiwać jakiejś interakcji i komunikacji z malcem. Nic bardziej błędnego. Już noworodki są w stanie nam ”odpowiedzieć”. Odpowiedź będzie w formie komunikatu niewerbalnego czyli reakcji ciałka, grymasu, płaczu czy kontaktu wzrokowego. Jak to? Pomyslisz?
Maluszek odpychając nam dłonie lub kopiąc nóżkami może pokazać, że nie chce dotyku. Odrwacając oczka, może chcieć nam przekazać, że ma za dużo stymulacji i chce odpocząć. Płacząc komunikuje, że coś jest naprawdę nie tak i jedna lub więcej z jego potrzeb nie jest spełniona. A może wierci się i wygina pokazując, że nie do końca jest tak jak chce. W słuchaj się, wpatrz w maluszka – powie ci on wiele. Ale najpierw zapytaj – ”Masz ochote na masaż?”;  ”To co, masujemy się?”;  ”Czas na masaż! Zaczynamy?” albo po prostu ”Mogę Cię pomasować?”. Ułóż dłonie na dziecku przekazując mu informacje, że chcemy go dotkną i poczekaj na jego rekację. Jeśli się uśmiechnie – oznacza to Tak! Jeśli będzie wpatrzone w Ciebie, to znaczy, że  jest chętne do spróbowania? Jeśli zacznie kopać nózkami i rzucać rączkami uśmiechając się przy tym – jasne, zaczynaj! A może po prostu zacznie coś gaworzyć – mówi Ci wtedy Tak.

 

Stosuj te 4 kroki, a masaż stanie się magiczny i zagości w waszej codzienności

 

A jakie sygnały Twój maluszek pokazuje Tobie? Jak wyglądała historia nauki masażu u Ciebie? Czy Twój maluszek pokochał go od razu? A może potrzebował trochę więcej czasu? Napisz w komentarzu. Podziel się z nami

 

 

Pragniesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat kursu masażu dziecka? Zapraszam na darmową konsultację online. Możesz również po prostu do mnie napisać pytanie a ja z miłą chęcią odpowiem lub podpowiem. Przejdź do zakładki KONTAKT lub kliknij w poniższe zdjęcie.